Pasujące połówki jabłek

apple-661694_1280Każda zmora znajdzie swojego amatora. Tak mówi przysłowie, którym to na ogół ludzie w związkach pocieszają tych samotnych. Pojawia się jednak pytanie, ilu tych amatorów na jedną zmorę przypada. Czy w ciągu swojego życia możemy liczyć na więcej niż jedną miłość? Słuchając o dwóch połówkach jabłka, można odnieść wrażenie, że na jedno życie przypada jedno wielkie uczucie. Wystarczy jednak wyjść z krainy bajek i opowieści, a następnie rozejrzeć się wokół siebie. Ilu znanych nam ludzi było w kilku poważnych związkach? Na pewno więcej będzie takich osób niż tych, którzy całe życie spędzili z jednym człowiekiem. Co więcej, ci wchodzący w liczne relacje często podkreślają, że kochali wszystkich swoich partnerów. Mówią o miłości również w odniesieniu do byłych relacji. Nawet wówczas gdy nie skończyły się one najlepiej.
Zatem jak to jest z tymi połówkami jabłka? Być może to zwykłe porównanie, którym podkreślamy fakt dopasowania do partnera. Kiedy się kogoś kocha, chce się być z nim jak najbliżej. Tworzyć całość. Jak jabłko. A może ta przysłowiowa połówka to osoba, którą mimo wszystko kocha się najpełniej. Jeżeli odchodzi, pozostawia ogromną pustkę. A gdy znajduje się ją po wielu innych związkach, wówczas dopiero można z czystym sumieniem powiedzieć, że poznało się, czym jest miłość.
Znalezienie swojej połówki nie zawsze przychodzi łatwo. Czasami czeka się na nią przez większą cześć życia. Filozofowie i poeci twierdzą, że warto wykazać cierpliwość przez lata, by choćby przez chwilę zaznać prawdziwej miłości. Zdaniem psychologów kochać można wiele razy. Może nieco inaczej, ale niekiedy bardzo podobnie. Niektórym w ogóle nie udaje się znaleźć partnera, z którym szliby przez życie. Jak zatem odnieść się do tych samotnych połówek?  Wierząc w koncepcję, że do każdego człowieka na świecie jest ktoś przypisany, można stwierdzić, że niektóre ,,zmory” mają mimo wszystko pecha. Czy powinny one przeklinać niesprawiedliwy los i pomstować na przeznaczenie? Zdecydowanie nie. Dopóki żyjemy, dopóty mamy szansę na miłość. Świadczą o tym historie osób starszych, które dopiero na emeryturze spotkały swoją połówkę. I choć przez chwilę, ale jednak zaznały szczęścia z drugą osobą.
Wydaje się, że każdemu z nas może być przypisanych więcej połówek. Pocieszający jest też fakt, że osoby, które wcześniej były w szczęśliwych związkach, z różnych przyczyn zakończonych, znacznie częściej wchodzą w nowe relacje niż ludzie z toksycznych czy niesatysfakcjonujących związków. Pokazuje to, jak duża jest chęć tworzenia z kimś całości.

Dodaj komentarz