Daj siebie – bezwarunkowo!

Niektórzy ludzie żyją życiem z postawą brania – patrząc na to, co mogą wynieść z każdej sytuacji. Nie są również zainteresowani robić coś bezinteresownie, chyba że dostaną coś w zamian. W jakiś sposób prawdziwa radość w życiu pochodzi jednak od dawania – bez gwarancji otrzymania czegoś w zamian. Tak mówi się o bezwarunkowej miłości, która jest nieco inna niż zwykłe chodzenie ze sobą. Jeśli znajdziesz się w sytuacji, kiedy dajesz komuś warunkowy dary, czyli dałem ci x, Ty jesteś mi winien y – to twój prezent nie został dany bezwarunkowo.

Od przyjmującego do dyktatora

Myślę, że egocentryczni ludzie często obierają rolę dyktatora relacji. Zwłaszcza, jeśli są oni w związku z dawcą. To jest miejsce gdzie co dostaje i jak wiele dostaje zawsze jest określane przez przyjmującego, drugi partner daje, pierwszy ciągle dostaje. I to jest to chodzenie ze sobą w aspekcie niedojrzałego związku. To nieuchronnie prowadzi do nieszczęścia dla partnera przyjmującego. A związek się rozpada.

Jakiś czas temu pojawiło się fascynujące badanie, które pokazuje co zrobić, aby zabić nawet dobrą relację i że właśnie te dwie postawy mają na to ogromny wpływ. Dzięki serii doświadczeń, zespół z Uniwersytetu w Chicago odkrył, że jeśli chodzi o stosunki społeczne, w tym także kwestie intymnych relacji, kiedy z jednej strony się tylko daje, a druga strona może dać tyle samo – obie strony czują się zadowolone. Ale kiedy jedna strona daje, a następnie w zamian druga strona nie jest w stanie dać czegoś o takiej samej wartości, to szczęśliwa jest tylko jedna strona. Druga strona, która została pierwotnie nauczona dawać już nie jest zadowolony. To jest po prostu ludzka natura, którą trzeba brać pod uwagę gdy zaczyna się chodzenie ze sobą. Tak więc podsumowując to tylko stosunki, które mogą działać i rozwijać dwóch dawców mają szansę na sukces. Ale uważaj, nadal istnieją sytuacje, w których bycie dawcą może być złe dla Ciebie.

Upewnij się, że jesteś dawcą, a nie osobą z roszczeniami – kimś, kto pamięta każdy drobiazg który dał i oczekuje równowagi w zamian. To nie jest sposób na to by być szczęśliwym. Bardzo często takie osoby nawet nie są w stanie wyrazić wszystkiego, co ich zdaniem druga strona zawdzięcza właśnie im i stają się męczennikami – zawsze dają, dają, dają i stają się smutni i sfrustrowani, bo świat po prostu nie daje im tego z powrotem. Nie stań się jednym z tych męczenników. Takie chodzenie ze sobą nie ma sensu.

Dawcy mogą zatem być wykorzystywani. W każdym związku dawca jest najszczęśliwszy, a także potencjalnie najnieszczęśliwszy. Wystarczy upewnić się, że jesteś odpowiednim typem dawcy, a chodzenie ze sobą będzie miało sens. A najlepszym sposobem, aby być zawsze starać się dawać coś z siebie bezwarunkowo, nie oczekując niczego w zamian jest właśnie taka postawa. Z wyjątkiem być może, tego ciepłego uczucia które dostajesz od kogoś, kogo kochasz. Daj z serca, bo chcesz. Myślę, że zgodzicie się, że to prawdziwa miłość, a podstawą jest wtedy coś pięknego. A jakie jest Twoje zdanie na ten temat?